wtorek, 25 września 2018

Tajemnica szumawskiego jeziora

Černé jezero na Šumavě

Foto: Mgr. Zdeněk Kubeš at cs.wikipedia (domena publiczna)


Černé jezero - jeden z pięciu, a za razem największy z  czeskich (trzy znajdują się jeszcze po bawarskiej stronie granicy) polodowcowych zbiorników wodnych malowniczo wtopionych w przepiękne krajobrazy pogranicznej Szumawy. 
Swoją nazwę zawdzięcza pozornie czarnej barwie wody, któremu to złudzeniu dość łatwo ulec, zważywszy na zalegająca na dnie ponad 9 metrową warstwę mułu tworzoną przez tysiąclecia przez opadające i gnijące igły drzew oraz duże zacienienie zbiornika przez gęsto okalający jezioro las.  

Jezioro leży na wysokości 1008 metrów n.p.m. i można się nad nie dostać podążając szerokim górskim żółtym szlakiem z parkingu na Špičáckém sedle (Szpiczackiej przełęczy) leżącemu w pobliżu miejscowości Špičák  i góry o tej samej nazwie. 

Senny, wkomponowany w strome górskie zbocza (obok pobliskiego Čertového jezera jedno z dwóch miejsc na miejsce na Szumawie, gdzie schodzą lawiny), zbiornik wodny, przez stulecia absorbował ludzką wyobraźnię. W lipcu 1964 roku pojawiła się w tym miejscu czechosłowacka ekipa telewizyjna. Redakcja skierowanego głównie do młodzieżowych odbiorców programu "Ciekawska kamera" (Zvědavá kamera) postanowiła sprawdzić pogłoski mówiące o tym, że głęboka warstwa mułu oraz lodowata woda o szczególnym składzie doskonale konserwuje wszelkie istoty, które miały nieszczęście w nim utonąć, w tym zwłoki ludzkie.

Kilka dni wcześniej Zvědavá kamera zakończyła zdjęcia do podobnego  materiału nad Čertovým jezerem. Legenda głosiła, że jezioro wchłania w swoje głębiny każdego, kto próbuje zmierzyć jego głębokość. Jako że woda, podobnie jak w Černým jezeře, miała mieć właściwości konserwujące, na dnie jeziora stać mieli śmiałkowie, którzy próbowali złamać jeziorowe tabu- barokowa hrabianka, napoleońscy żołnierze i przygodni turyści. Wynajęci przez telewizję nurkowie ze Svazarmu (Svaz pro spolupráci s armádou) metodycznie, metr po metrze, przeszukali cały 10 hektarowy zbiornik filmując dno specjalistyczną podwodną kamerą sprowadzoną na tę okoliczność aż z Brna. Najciekawszym znaleziskiem było kilka małych skrzynek z amunicją z okresu II wojny światowej, którą saperzy zdetonowali bezpośrednio przy zbiorniku, sprawiając tym samym mały prezent telewidzom.    
Jeszcze przed zakończeniem prac badawczych nad  Čertovým jezerem część nurków przeniosła się nad Černé jezero. Także tutaj znaleziono podobne skrzyneczki. Mrzonki o zakonserwowanych przez stulecia zwłokach powoli zaczęła zastępować możliwość odkrycia prawdziwej sensacji. 

Niewielkie wojenne artefakty nie bez kozery obudziły nowe nadzieje. W końcu nie tak dawno, z sukcesem, zakończyła się podobna, prowadzona w latach 1959-1963, akcja nad alpejskim jeziorem Toplitz w austriackiej Styrii. Z wody wydobyto wówczas skrzynie z olbrzymią ilością fałszywych funtów brytyjskich produkowanych w obozie w Sachsenhauzen w ramach operacji Bernhard, której celem było zalanie fałszywkami brytyjskich rynków i doprowadzenie do krachu gospodarki tego kraju. Co prawda nie natrafiono na spodziewane sztaby złota będące częścią skarbu Rzeszy, nie mniej jednak znalezisko było dowodem na to, że Niemcy, w ostatnich miesiącach trwania wojny, pozbywali się kłopotliwych świadectw swoich niecnych uczynków w trudno dostępnych miejscach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz